Joanna Kajstura.
Jestem Joanna. Od 20 lat układam treningi dla kobiet, które żonglują pracą, domem i dziećmi. Dziś mam 48 lat i ćwiczę z zupełnie innych powodów niż piętnaście lat temu.
Długo zajęło mi zrozumienie, że ruch nie jest karą, a formą troski o samą siebie.
To najlepsza zmiana, jaka mogła mi się przytrafić. Żałuję tylko, że doszłam do tego tak późno - i dlatego dziś mówię o tym głośno.
Powiedziałabym młodszej sobie trzy rzeczy.
Przestań ćwiczyć po to, żeby zasłużyć na czyjąś ocenę.
Trening nie jest karą za jedzenie ani biletem, który trzeba wykupić na czyjąś sympatię.
Przestań wierzyć, że twoja wartość zależy od obwodu talii.
Rozmiar spodni nie ma z nią nic wspólnego. Nigdy nie miał.
Zacznij ćwiczyć po to, żeby dobrze żyło ci się we własnym ciele.
Żeby mieć siłę i energię. Żeby nie bolały plecy. Żeby wejść po schodach bez zadyszki.
Żeby spojrzeć w lustro i pomyśleć: dajesz radę.
Moje programy powstają z jednego założenia: masz kilkanaście, może dwadzieścia minut. Nie masz siłowni pod domem, nie masz opiekunki na dwie godziny i nie masz cierpliwości do treningów, po których nie możesz wejść po schodach.
Dlatego moje treningi są krótkie, bez skakania i bez sprzętu, a plan tygodnia dostajesz gotowy. Do tego jadłospis z listą zakupów i miejsce, w którym widzisz swoje pomiary. Nie obiecuję cudów - daję system, który da się utrzymać.
Dajesz radę, laleczko
Zrobiliśmy najprostsze narzędzie do treningu w domu.
Tylko te funkcje, których naprawdę potrzebujesz. Bez rankingów, bez odznak, bez ustawień, które trzeba rozumieć. Otwierasz stronę, widzisz trening na dziś i klikasz „włącz”.
Jedno miejsce na wszystko: trening, jedzenie, pomiary. Odtwarzacz pamięta, gdzie skończyłaś. Nic nie musisz instalować ani konfigurować.
Krótkie, bez skakania i bez sprzętu. Plan tygodnia gotowy od pierwszego dnia - nie musisz decydować, co dziś zrobić.
Posiłki, które ugotujesz sama, ze składników dostępnych w każdym sklepie. Lista zakupów na tydzień zsumowana w jedną kartkę.
A jeśli nie potrafisz znaleźć 20 minut kilka razy w tygodniu, to nie problem z czasem. To problem z priorytetami.